Codziennie sprawdzalem skrzynkę mailową po pracy, bo co, jeśli coś ważnego się wydarzy? Pewnego dnia po pracy zamknąłem laptopa i poszedłem na piwo z kumplami. Co się stało? Nic. Maile poczekały do następnego dnia, a ja miałem w końcu wieczór dla siebie.
