Kiedyś myślałam, że muszę codziennie wyglądać jak z okładki magazynu. Idealny makijaż, starannie dobrana stylówka, włosy jak z reklamy szamponu. Aż pewnego dnia, po dwóch godzinach przed lustrem, stwierdziłam: A może nie muszę? Przestałam malować się na co dzień, zamieniłam szpilki na trampki i… nikt nawet nie zauważył! Co więcej, poczułam się o wiele bardziej sobą. Teraz makijaż robię tylko wtedy, gdy naprawdę chcę, a nie dlatego, że muszę.
