Całe życie myślałem, że muszę dążyć do sukcesu w pracy. Awans za awansem, więcej godzin, mniej snu. Aż któregoś wieczoru stwierdziłem: Nie muszę. Nie muszę poświęcać swojego zdrowia dla kariery. Zacząłem wracać do domu o normalnej porze, spędzać czas z bliskimi i… moja kariera nadal się toczy, tylko teraz mam z niej więcej radości.
